Jedzie Szkot autem, zatrzymał się otwiera drzwi i bach... jakiś samochód uderza mu drzwi i je wyrywa. Przyjeżdża policja i karetka, wysiada doktor a Szkot:
- O mój Boże! Mój samochód!
Doktor na to:
- Co pan się martwi samochodem, pan nie ma ręki!
Szkot na to:
- O Boże, mój Rolex!

Losowe Dowcipy:


- Panie doktorze - skarży się Iwanów - nie wiem, co się ze m... Więcej

Na spacerniaku we więźniu w Białołęce rozmawia dwóch osadzon... Więcej

Chruszczow zajeżdża do kołchozu i po ojcowsku rozmawia z koł... Więcej

Jedna baba spowiado sie, że rozwaliła na głowie chłopa swego... Więcej

- Zaproponowałem dyrektorowi łapówkę, a on mi wskazał drzwi.... Więcej